poniedziałek, 30 marca 2015

Nasze samoróbki!


 Ostatnio robienie samemu rzeczy dla psów stało się coraz bardziej popularne.  Ja osobiście bardzo lubię takie samoróbki. Najbardziej popularne DIY dla psiaków to wszelakie szarpaki, ciasteczka, a także akcesoria typu obroże i smycze. Zobaczcie naszą skromną kolekcję ręcznie robionych akcesoriów, głównie zabawek. Może ktoś się zainteresuje? :D

środa, 18 marca 2015

5/80 - Małe postępiki!


Dziś mija piąty dzień 80-cią dniowego wyzwania. Jak nam idzie?
A więc przez te pięć dni nie ćwiczyłam jakoś dużo, ponieważ zwyczajnie nie miałam czasu. Ale szczególnie jeden dzień był "treningowy" i mamy jakieś postępy. :)

piątek, 13 marca 2015

"Jeśli nie stawiasz sobie wyzwań, nie pokonasz swoich słabości "...

No właśnie. Jeśli nie będziemy chociaż próbować stawiać sobie cele, wyzwania nic nie zdziałamy.  Często widzimy filmiki psów, "borderów" i myślimy sobie, że nasz pies tak nie umie. I co z tego? Każdy popełnia błędy, każdy uczy się w swoim tempie. Nie myślmy o tym czego nas pies nigdy nie się nauczy.
 Usiądźmy spokojnie i pomyślmy. Nie poddawajmy się. Może coś robimy źle? Może za dużo od psa wymagamy?
Ostatnio bardzo poważnie myślałam nad problemami Feliksa. Doszłam do bardzo prostego wniosku: Trochę pracy i na pewno się uda! 

Dlatego podejmujemy wyzwanie! 


Wyzwanie PIES czyli niemożliwe w możliwe w 80 dni! 
O co w tym chodzi? Właścicielka Syriusza z bloga Nie taki york straszny wymyśliła bardzo ciekawe wyzwanie polegające na zmianie, dopracowaniu itp. czegoś. Czegoś niemożliwego dla nas.  Mamy na to 80 dni. Więc podejmujemy wyzwanie!
W naszym przypadku takimi "cośkami" jest pełna socjalizacja z obcymi ludźmi, skupienie przy innych psach i... ładne chodzenie na luźniej smyczy. 
Jeśli chodzi o to pierwsze to Feliks ma z tym problemy, jak już pisałam czasem nawet gdy idziemy na spacerze szczeknie na człowieka. Chodzi o to by nie szczekał na ludzi, nie był do nich agresywny, by nie szczekał na kogoś gdy do nas przychodzi. Druga rzecz czyli skupienie przy psach. Chodzi o to żeby gdy np. idziemy na spacerze i za ogrodzeniem jakimś jest jakiś pies lub tez idzie na spacerze Feliks do niego nie ciągnął itp. tylko po prostu normalnie przechodził. A trzecia część to po prostu nie ciągnięcie na smyczy. Może to dziwne ale próbowałam już tylu metod, żadna nie podziałała. Ale będziemy się starać!
Więc zaczynamy od dziś, co kilka dni będę dodawała post o naszych postępach.
A wy? Macie takiego swojego "cośka" który wydaje wam się niemożliwy do zdobycia? 


pozdrawiamy Lidka&Feliks.

sobota, 7 marca 2015

Jak wygląda życie z sznaucerem?

Cześć. Dziś opowiem wam trochę jak wygląda życie z Feliksem.
A więc Feliks to sznaucer miniaturowy. Ale o tym chyba wiecie. Właściwie jest on bardziej w typie sznaucera, hodowla w której go kupowałam nie była zarejestrowana w związku kynologicznym tylko jakimś innym związku. Gdy go brałam nie wiedziałam, że jedynie czystą rasę dostane w hodowli psów z rodowodem. Ale człowiek uczy się na błędach.


                                     tutaj Feliks gdy braliśmy go z hodowli.  Był najmniejszy z miotu :)
                                      
                            a tu kilka dni po przyjeździe do domu.  Był wtedy bardziej rudo-czarny niż pieprz z solą :P

Sznaucery to jak każde teriery  nerwowe i nieufne psy. No cóż. Z Feliksem niestety nie jest inaczej. Mamy z tym spory problem, ponieważ Feliks nienawidzi obcych. Czasem nawet gdy chodzimy na spacery zdarza mu się szczeknąć na człowieka, a co dopiero gdy ktoś do nas przychodzi. Szczególnie nie lubi mężczyzn (oczywiście obcych). Czasem gdy jakiś mężczyzna, nieznany mu,  do nas przychodzi Feliks skacze na niego i łapie za nogawki. Wiem, że to wszystko jest to wypracowania i staramy się nad tym pracować. Możliwe, że gdy zrobi się ciepło pójdę z psem na indywidualną terapię z behawiorystą.  Muszę się za to pochwalić, że Feliks coraz bardziej staje się cierpliwy gdy ktoś go zaczepia (w sensie np. gdy w nieodpowiednim miejscu go dotknie. itp.)  Nie dawno miałam z tym nieprzyjemną sytuację ale kilka ćwiczeń i już jest okej.
Ale dość tych negatywów. Feliks jest bardzo inteligentny, ciekawski. Szybko załapuje o co chodzi w sztuczce, zawsze radzi sobie w zabawkach na inteligencje. Zawsze próbuje sam wyjąć zawartość kong'a czy kuli smakuli. Nie ma czegoś takiego, ze zaczyna szczekać, bo nie może sobie poradzić.
Feliks zawsze czuje  gdy coś jest nie tak, zawsze stara się mnie pocieszyć.
Jest wielkim pieszczochem, śpi ze mną na łóżku (oczywiście nie zawsze. Zna tez komendę "nie wchodź" więc to nie jest tak, że kładzie się na łóżko i nie interesuje go co ja o tym myślę :P ) i uwielbia głaskanie.
Życie z psem oprócz zabawy to oczywiście też obowiązki. Czasem z czegoś rezygnujemy ze względu na psa (ale często wychodzi to nam na dobre ;) ) ale tez bardzo często dzięki niemu zmieniamy swój styl życie na lepszy. :) 
Życie z nim wiele mnie nauczyło, staram się być bardziej cierpliwa. Szczerze mówiąc nie wiem co bym teraz robiła gdyby w moim życiu nie pojawił się pies.
No to by było na tyle.       

                                   
                                            wspólne zdjęcie :) fot. Inga Szymańska
          --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Teraz troszkę mniej w temacie ale opowiem wam taką krótką historię co do imienia Feliksa. Prawda jest taka, że mój sznaucer ma trzy imiona. Feliks, Bruno i Gerard. A dlaczego?
W papierach nazywa się Gerard, ponieważ miot psów w hodowli to był miot G dlatego wszystkie psy miały imiona na G.  Ale my z moją mamą źle usłyszałyśmy gdy rozmawiałyśmy z panem przez telefon, że jest to miot B. Dlatego w książeczce zdrowia ma wpisane Bruno.  Ale w końcu uznaliśmy, że te imiona do niego nie pasują i mówimy na niego Feliks. Taka historyjka :D



zdjęcie z czasów gdy było ciepło. Patrzcie na tą zieloną trawę. Ja już chce wiosnę! :( 


 uwielbiam robić zdjęcia łapiszczą :P


pozdrawiamy, Feliks&Lidka

niedziela, 1 marca 2015

stand, sprawy organizacyjne i rozproszenia- Wszystkiego po trochu

Hey! Pierwszy normalny post na blogu ;) Tak jak w tytule- trochę o tym, co się u nas działo.
Może zacznę od tego, że powoli uczymy się komendy "stand" czyli wstań.  Chodzi o stanie w zmianie pozycji;  siad-waruj-stand-siad itp.  Właściwie nie wiem dlaczego dopiero teraz się za to  zabieramy.
Od jakiegoś czasu ćwiczymy też slalom pomiędzy nogami.  Są jakieś postępy, myślę, ze mogłabym zrobić filmik z naszymi nowymi sztuczkami.  Co o tym myślicie?


                                          to zdjęcie nie ma nic  wspólnego ze staniem ale nie ważne xd

W piątek przyjechała do mnie sześcio letnia kuzynka.  Feliks ją zna i muszę powiedzieć, ze na początku "ich znajomości" było trochę warczenia, a teraz? Pies sam zachęca ją do zabawy. Niestety z obcymi dziećmi, ogólnie ludźmi jest inaczej. Feliks na nich szczeka. Musimy na tym popracować.  Niestety nie  mam wspólnego zdjęcia Lenki (czyli tej kuzynki :P ) i Feliksa ale jak zrobię to postaram się edytować post.

Teraz trochę o rozproszeniach, które ćwiczę ostatnio ze sznaucerem.
W domu jest świetnie. Czy inny pies, czy biegające dziecko, czy jedzenie. Pies wykonuje polecenia, czasem tylko odrobinkę się rozproszy ale to już coraz rzadziej. Dziś przyjechał do nas Diego czyli mieszaniec z westiem. On bawił się jedną z ULUBIONYCH przez Feliksa zabawek-piszczącą żabą z KONG'a , a Feliks aportował inną żabę (jakie frogi u nas :P Chyba zaopatrzymy się w żabowe szelki z ohmydog ) czyli piłkę z JW PETS. I wszystko było super! Przynosił, oddawał, nie denerwował się, że inny pies tarmosi jego zabawkę. 

                        to właśnie Diego. ( Niestety stare zdjęcie robione telefon ale nie zrobiłam mu zdjęć dzisiaj. )

To chyba już wszystko co chciałam wam napisać dotyczące bardziej szkolenia Feliksa itp. Teraz trochę spraw organizacyjnych. ;)

Po pierwsze myślę, że teraz zdjęcia będą lepsze, ponieważ uczestniczyłam dziś i wczoraj w fotograficznym kursie i teraz już bardziej jetem zorientowana w tym wszystkim. To taka mało  ważna informacja :P Ale patrzcie jakiego słodkiego 6 miesięcznego buldożka francuskiego spotkaliśmy podczas robienia zdjęć

Po drugie:  W najbliższym czasie dodam chyba zakładkę na blogu "Nasze plany" gdzie wypisze wszystko co chcę wypracować w Feliksie. Sztuczki, wyeliminowanie złych zachować itp.
Aha no i chciałam wam jeszcze powiedzieć, że będę pisała też posty tematyczne, nie tylko takie jak ten ;) I w najbliższym czasie planuje recenzję pewnej zabawki...

No to już chyba wszystko. Na koniec kilka zdjątek



pozdrawiamy, Feliks&Lidka