niedziela, 30 sierpnia 2015

Podsumowanie wakacji!


Wakacje dobiegają końca, o tym raczej wszyscy wiedzą. Nasze wakacje spędziliśmy aktywnie, było dużo sukcesów jak i porażek. Dziś postaram się wam opowiedzieć o tym co robiliśmy w wakacje. Zacznijmy od Projektu 62.




Przypomnijmy sobie jakie cele postawiłam sobie do zrealizowania w Projekcie 62:

- Poprawa relacji psa z obcymi ludźmi.
Opanowanie emocji przy innych psach.
Zwiększenie skupienia na mnie psa.
Poprawa naszych relacji. 
 Więcej dłuuugich spacerków!
Nauka nowych sztuczek!

A co z tego wyszło?


Poprawiliśmy nieco relację z obcymi, gdy pies biega luźno np. w parku spokojnie przechodzi obok ludzi, nie interesuje się nimi. Gdy jestem z nim na smyczy też spokojnie przechodzi obok człowieka. Problemem są cały czas dzieci, ludzie biegnący. Ale i nad tym pracujemy i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze!
Jeśli chodzi o emocje przy innym psach to poprawiliśmy opanowanie emocji gdy przechodzimy obok psa na spacerze. Sznaucer spokojnie się z nimi obwąchuje i idzie dalej. Emocje przy np. jednym/dwóch psach biegających luźno też są całkiem dobre. Musimy jedynie popracować nad emocjami przy dużej grupie psów np. na zawodach. 
Zwiększenie skupienia na mnie psa jakoś specjalnie nie trenowaliśmy ale wyszło samoistnie przy wykonywaniu innych punktów, trenowaliśmy za to kontakt wzrokowy ;)
Nasze relacje. Nad tym musimy jeszcze trochę popracować by pies w pełni mi zaufał. Jest jednak lepiej niż na początku wakacji. 
Chodzimy za to na więcej spacerów! Szczególnie końcówka wakacji była aktywna ale o tym w dalszej części postu. 
A sztuczki? Sztuczek nauczyliśmy się kilka. Są to:
- Trzymanie przedmiotów w pysku
- módl się
- "pudełko" czyli pacanie pudełka/miseczki łapą na komendę ;) 
- łapa wersja nożna (pies "podaje" łapę mojej stopie :P )




























Teraz przejdźmy do wyjazdów, spotkań itp.


Od 16 sierpnia do 19 byłam z Feliksem nad Zalewem Sulejowskim. Opisywałam już to w tym poście więc nie będę się tu zbytnio rozpisywać. W skrócie: Feliks ładnie chodził bez smyczy, odwoływał się, wchodził do wody, ogólnie był grzeczny, jedynym problemem było szczekanie na ludzi. Oprócz tego cud, mód :)




21 sierpnia spotkałam się z Laurą od Shiry i Igą od Odiego. Również już to opisywałam. Było bardzo przyjemnie Feliks mega polubił Odiego, Shirę też. Pofrizbowaliśmy trochę i poćwiczyliśmy sztuczki. Psy się wybiegały, wymęczyły :)
27 sierpnia wybrałam się do parku Poniatowskiego w łodzi. Sznucer pierwszy raz jechał autobusem i jestem z niego bardzo dumna. Ładnie siedział na moich kolanach całą podróż nie szczekał. Spacer po parku również należy do udanych. Porobiłam parę zdjęć, niektóre też robiła koleżanka gdy ja ćwiczyłam z psem, Feliks poznał nowego kolegę. Ogólnie ładnie się odwoływał, chodził luźno bez smyczy, ćwiczyliśmy przywołanie w labiryncie z żywopłotu.
Wczoraj, czyli 29 sierpnia pojechaliśmy na spacer na pole. Pies znów zaliczył podróż tramwajem, znów był bardzo grzeczny. Sam spacer na polach uważam za baardzo udany, pies wykorzystał 100% swojego mózgu! Co tu dużo mówić, pies wybawiony, wymęczony, wyćwiczony. 




Na koniec zapraszam was na wakacyjny filmik! Nie wyszedł idealny ale jestem z niego zadowolona, mam nadzieję, że wam też się spodoba. 


Tak więc do napisania, cześć!





2 komentarze:

  1. Gratuluję sukcesów, a wakacje widać, że udane :)
    | Thindogs.wordpress.com |

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą piosenkę! Oglądnęłam do końca i zdecydowanie czuć wakacyjny klimat :D
    Też właśnie tworzę nasz, ale dalej poprawiam, poprawiam i nadal czeka na renderowanie ;)

    OdpowiedzUsuń