sobota, 2 kwietnia 2016

Jak znaleźć motywację?

Dziś trochę inaczej, bo o motywacji, nie psiej, ale ludzkiej! Bo co z tego, że mamy super zmotywowanego psa jeśli nie chce nam się wyjść z nim na trening?
Myślę, że w życiu większości psiarzy są chwilę, gdy najchętniej rzuciłby to wszystko. Przestał trenować z psem cokolwiek i wyszedł by z psiego świata. Każdy ma takie dni, dlatego dzisiejszy post poświęcę temu, co zrobić by nam się chciało i żeby nie poddać się, po tym jak pies po raz 74683 straci mózg, czy kolejny raz rzuci się na innego pieska, chociaż wydawało Ci się, że z tym problemu już nie macie.

Teraz temperatury robią się coraz wyższe ale jeszcze niedawni była zima, przymrozki i niska temperatura. Jakby tego było mało zamiast ładnego białego puchu, było błoto i chlapa. Pogoda idealna na obejrzenie dobrego filmu czy poczytanie książki pod kocem, ale z całą pewnością nie-idealna na trening z psem. Ale...
Pies to pies, na spacer wyjść musi tak czy siak. A gdy już trzeba wyjść, przydałoby się ten spacer czymś urozmaicić! 
A może ten, właśnie ten trening okaże się najlepszy w Waszym psio-ludzkim życiu? Może akurat dziś pies da z siebie 110% i będzie najlepiej na świecie biegł przez tor agility, radośnie łapał wszystkie dyski jakie mu rzucisz, a może będzie pięknie chodził przy twojej nodze, utrzymując kontakt wzrokowy i energicznie wykonywał wszystkie ćwiczenia o jakie go poprosisz? 
A może spotkacie jakiegoś innego spacerowicza z psem, zapoznacie się i już codziennie będziecie chodzić razem na spacery? To wszystko jest bardzo możliwe, ale jeśli nie zmusisz się i nie pójdziesz na ten trening, nie przekonasz się. 

Jest też druga strona medalu. Poszłaś (lub poszedłeś, żeby nie było, że kogoś dyskryminuje!) na ten trening, masz dobry nastrój, wierzysz, że będzie dobrze.. a tu klops. Pies rozproszył się , zawąchał, nie odwołał się od innego psa, kompletnie stracił mózg na treningu Obi, nie myślał gdy biegł przez agilitki czy zupełnie nie miał ochoty łapać wyrzuconych przez ciebie dysków. 
A może zaatakował innego psa, uciekł na spacerze czy kolejny raz był jednym wielkim przestraszonym CSS'em, bo ktoś w oddali puścił petardę, chociaż ćwiczyliście to 345654 razy i wyglądało na to, że już nie macie z tym problemów? Czasem w takich chwilach człowiekowi odechciewa się wszystkiego, trenowania z psem, pracowania nad jego problemami, najchętniej zupełnie wyłączył by się z psiego świata. 
Idź więc do domu, nie rób nic z psem na siłę. Zaparz herbaty, włącz muzykę i na spokojnie przypomnij sobie cały trening. Co zrobiliście źle, dlaczego pies zachował się tak, a nie inaczej? Co zrobić, żeby na następnym spacerze być przygotowanym i temu zapobiec? Pomyśl, wyciągnij wnioski i zapisz sobie wszystko.
 Nie poddawaj się, następnym razem na pewno będzie lepiej! Zresztą, z idealnym psem byłoby zbyt nudno, a radość gdy, uda Wam się osiągnąć coś, co kiedyś było nieosiągalne jest ogromna! 

Pamiętaj też, że nie tylko Ty masz psa z problemami. Gdy ogląda się filmiki, na których psy robią wszystkie sztuczki świata, pięknie śmigają w agilitkach czy nie zwracają uwagi na największe rozproszenie ma się wrażenie, że wszystkie inne psy są idealne. Nic bardziej mylnego! Nie ma psów idealnych, każde mają problemy, i każde da się rozwiązać. 
Pamiętaj, wystarczy tylko cierpliwość i wiara w siebie, a można osiągnąć wszystko!